FDM – terapia manualna stosowana w leczeniu kontuzji sportowych

0

Często spotykanym postępowaniem w leczeniu kontuzji jest względne unieruchomienie stawu, stosowanie farmakologii, fizykoterapii oraz czekanie na poprawę. Dla osób aktywnych sportowo takie postępowanie nie jest satysfakcjonujące. Odmienne standardy leczenia daje nam innowacyjna metoda terapii manualnej FDM Stephana Typlandosa.

Fascial Distortion Model (FDM)

Metoda zakłada, że każdy uraz w organizmie (np. skręcenie stawu skokowego lub przeciążenie mięśni w czasie zbyt intensywnego treningu), powoduje specyficzne uszkodzenie delikatnej błony łącznotkankowej znajdującej się w danej okolicy ciała – tzw. powięzi.  Obrażenia powodują zmianę kształtu gładkiej powięzi, co jest przyczyną bólu i utraty funkcji. Naprawienie manualne odkształcenia powięzi  prowadzi do poprawy funkcji i obniża ból.  W FDM powięź jest rozpatrywana nie tylko jako delikatne włókna otaczające każdy mięsień, ale również jako włókna kolagenowe tworzące torebki stawowe, torebki organów, przegrody grup mięśniowych, a także ścięgna, rozcięgna i więzadła. Tkanka ta jest rozpatrywana jako łącznik między mięśniami i kośćmi, a jej spora elastyczność powoduje, że uczestniczy w procesie skurczu mięśnia. Powieź, którą możemy porównać do lepkiej folii spożywczej,  w czasie urazu na skutek działających sił, doznaje różnego typu odkształceń-  zgniecenia, rozciągnięcia,  rozerwania itp. W powięzi występuje wiele zakończeń nerwowych, co skutkuje znaczną bolesności w chwili zaburzenia jej struktury. Uszkodzona tkanka traci zdolność ślizgu – co w efekcie skutkuje zaburzeniem ruchomości w stawie. Proces leczenia polega na manualnym przywracaniu powięzi naturalnej jej gładkości. W zależności od typu jej uszkodzenia, fizjoterapeuta może stosować różne techniki. Dobrze wykonana terapia powinna szybko znieść ból oraz przywrócić ruchomość w stawie.

Terapia

Wizyta w gabinecie zaczyna się od wywiadu. Ustalenie dokładnego mechanizmu urazu, objawów, które następnie wystąpiły, odczuć oraz wskazanie na lokalizację bólu, pomagają terapeucie w dobraniu odpowiednich technik manualnych. Badanie jest przede wszystkim ukierunkowane na odczucia pacjenta – występowanie bólu, niestabilności, ucisku, dyskomfortu itp. W terapii część technik jest bolesnych. Polegają one miedzy innymi na bardzo mocnym, miejscowym rozmasowaniu tkanki, rozerwaniu patologicznych sklejeń, wyrównaniu odkształceń powięzi czy też na wciśnięciu w prawidłową anatomiczną lokalizację naderwanych struktur.  Innymi technikami stosowanymi przez terapeutę są manipulacje stawowe, zwłaszcza kompresja i trakcja , a także schładzanie uszkodzonych tkanek. Po technikach manualnych zalecona jest delikatna aktywność fizyczna w celu wzmocnienia struktury oraz odbudowy połączeń nerwowych.

Zastosowanie

Terapia FDM sprawdza się w następujących dolegliwościach:
•    Ostrych bólach spowodowanych przez skręcenia i zwichnięcia stawów
•    Urazy sportowe np. naciągnięcia więzadeł, stłuczenia, naderwania włókna mięśniowego, etc (kolano skoczka, biegacza, łokieć golfisty i tenisisty)
•    Bólach pleców, krzyża, ramion i karku
•    Bólach tkanki
•    Ograniczeniach ruchomości
•    Objawach takich jak odrętwiałość lub mrowienie, uczucie osłabienia i niestabilności w stawie

Fenomen FDM

Fenomenem tej terapii są spektakularne przypadki, gdy jedna wizyta u terapeuty spowodowała całkowite zniesienie bólu z którym pacjent chodził od tygodni. W takich przypadkach np., wystarczyło manualnie rozprostować, „zgniecioną” i w złej pozycji zagojoną po urazie powięź. (Która bolała z powodu patologicznych przeciążeń w niej zachodzących).
Terapia FDM bardzo efektywnie znosi ból, oraz daje możliwość organizmowi do prawidłowego wygojenia się urazu. Pozwala to osobie aktywnej na komfortowe przetrwanie okresu leczenia, oraz rokuje na brak powrotu kontuzji.  W przypadku każdej kontuzji musimy się zastanowić dlaczego doszło do urazu?  Czy nastąpił tylko nieszczęśliwy splot zdarzeń, czy też może nasza technika biegu lub obciążenia treningowe były nieprawidłowe? Żadna terapia nie da trwałego wyleczenia, jeśli nie wyeliminujemy pierwotnej przyczyny urazu.

Podziel się

O autorze

Michał Przeciszewski

Magister fizjoterapii, absolwent Wydziału Rehabilitacji AWF w Warszawie. instruktor pływania. Uczestnik szkoleń podyplomowych z dziedziny fizjoterapii (między innymi: Fascial Distortion Model - FDM, Warsztat Thera-Band Academy, studium masażu, kurs instruktorski nordic walking). Pracuje jako fizjoterapeuta w Gabinecie Fizjoterapii Equilibrium, a także jako trener pływania i biegania - zarówno wprowadzając w świat treningów nowych amatorów tych dyscyplin , jak i pracując nad techniką z osobami szykującymi się do startu np w Triathlonie. Uczestnik licznych biegów ulicznych. Pasjonat trekingu górskiego oraz slackline.

Zostaw Komentarz